Strażnicy Boga u Świętego Józefa w 70. rocznicę wyzwolenia KL Dachau

God`s Guards – Strażnicy Boga, pojawili się w Kaliszu późnym sierpniowym popołudniem. Członkowie tego Kapłańskiego Klubu Motocyklowegoprzybyli do Sanktuarium Św. Józefa by zaciągnąć straż u stóp Patrona Kościoła Powszechnego. Następnego dnia stanęli do koncelebry porannej Mszy Św., sprawowanej przez bp Edwarda Janiaka. Po jej zakończeniu Biskup Ordynariusz poświęcił stojące wokół świątyni motocykle i powiedział: Niech Św. Józef Was strzeże, byście wyjeżdżając szczęśliwe wracali, byście nabierali sił duchowych, by być odważnymi i czytelnymi znakami Kościoła.

  1. Szlakiem Krzyża

Od 2013 r. klub God`s Guards zrzesza księży-pasjonatów „dwóch kółek”, którzy wcześniej należeli do różnych stowarzyszeń motocyklowych. Są łatwo rozpoznawalni, bo na ich kamizelkach widnieje logo klubu – muszla św. Jakuba, która od średniowiecza jest znakiem pielgrzymów. Podstawowym warunkiem przynależności do klubu są święcenia prezbiteriatu oraz czynne spełnianie posługi w Kościele. W chwili obecnej funkcjonuje w Polsce wiele chapterów tego klubu. Swoją pasję wykorzystują by uczyć innych bezpiecznego poruszania się po drogach oraz udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków drogowych.

Na coroczną wędrówkę szlakiem krzyża – od Bałtyku do Tatr, zwołuje członków klubu, już od siedmiu lat, grupa szczecińska. Przed laty inicjatorem takiego pielgrzymowania był arcybiskup szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, który zaproponował ks. prof. Wiesławowi Dykowi, duszpasterzowi tamtejszych motocyklistów, zorganizowanie pielgrzymki. Jej początek wyznacza niewielka miejscowość Pustkowo w parafii Rewal, w której od 2007 r. stoi na wydmie nadmorskiej Krzyż, wzniesiony staraniem Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich. Jest on repliką górującego nad polskimi Tatrami Krzyża na Giewoncie. Jak wspominał w Kaliszu komandor tegorocznej wyprawy ks. Piotr Kilian: „Spontanicznie w przeciągu 3 tygodni zorganizowaliśmy pierwszą taką pielgrzymkę motocyklową”. Przez kolejne lata motocykliści odwiedzali różne rejony Polski, planując wyprawę tak, by podczas niej znaleźć chwilę na wytchnienie oraz modlitwę w różnych Sanktuariach.

Na trasie tegorocznej pielgrzymki, trwającej od 16 do 22 sierpnia, znalazło się Pustkowo, Kalisz, Kalwaria Zebrzydowska, Zakopane z Giewontem, Nowa Słupia z Sanktuarium Świętego Krzyża, Kórnik i Siekierki, gdzie w Sanktuarium Królowej Pokoju zakończyła się ona wspólną modlitwą.

  1. Pamięć o polskich duchownych

Organizatorzy zwołując się do drogi zapraszali uczestników słowami: „Tegoroczny Zjazd Pielgrzymkowy pragniemy poświęcić pamięci polskich duchownych więzionych w obozie w Dachau. Było ich 1800, z czego 800 zginęło. Więźniowie złożyli swój los w ręce św. Józefa, który ich cudownie ocalił. Kalisz to miejsce kultu św. Józefa i Kaplicy Męczeństwa i Wdzięczności księży dachauowczyków. Tutaj pragniemy sprawować Uroczystą Mszę św., na którą zapraszamy motocyklistów i wszystkich kapłanów”.

Kaliskie Sanktuarium zgromadziło 46 uczestników pielgrzymki, w tym 15 kapłanów. Obecność ich stała się przedłużeniem Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego obchodzonego w Bazylice Kaliskiej corocznie w dniu 29 kwietnia.

Piszący te słowa w homilii podczas Mszy św. odwoływał się do wydarzeń sprzed ponad siedemdziesięciu lat, podkreślając rolę św. Józefa jako mistrza duchowego pielgrzymowania: „Święty Patron czuwa nad nami, by rodziła się, trwała i ocalała w nas wiara, że Bóg przemówił do nas najpełniej w swoim Synu, i że Jezus jest ostatecznym Słowem, które daje nadzieję”.

Goszcząc pielgrzymów-motocyklistów, po raz drugi w tym roku modliliśmy się we wspólnocie kapłańskiej za tych Świadków Krzyża Chrystusowego, którzy oddali swe życie za Ojczyznę i pokój wśród ludzi, w ogniu obozowego cierpienia. W modlitwie pojawili się także i ci cudem ocaleni za wstawiennictwem św. Józefa, którzy swoją obecnością w Kaliszu świadczyli o tym, że: „Opiekun Zbawiciela tak jak kiedyś służył Jezusowi i Jego Matce, tak pomaga i służy człowiekowi w czasie jego drogi życiowej”.

Na konieczność pełnego powierzania się Patronowi tego miejsca wskazywał także, w słowie przed błogosławieństwem, Biskup Ordynariusz, mówiąc, iż św. Józef jest cichym, ale skutecznym opiekunem Kościoła i ludzi, którym ocala życie i dodał – nawiązując do przebytej przez siebie choroby nowotworowej – że „Św. Józef jest wielkim patronem, ale wymaga od nas wielkiego zaufania do końca. Jestem przekonany, że przez modlitwę wielu ludzi dostałem to drugie życie, żeby służyć tutaj w Kościele kaliskim”.

Sanktuaryjne spotkania ze Świętym Józefem

Pielgrzymka motocyklistów zawitała do Kalisza w sierpniu. Był to czas, gdy siedemdziesiąt lat temu polscy księża i osoby świeckie po wyzwoleniu obozu osiedleni zostali w byłych koszarach SS w podmonachijskim Freimannie. Tam wyczekiwali na możliwość wyjazdu do wytęsknionej Ojczyzny. W tym trudnym dla wszystkich okresie księża starali się organizować życie duchowe oraz zajęli się pracą wychowawczą i oświatową wśród młodzieży. Dobrym duchem tamtego czasu był ks. Teodor Korcz, proboszcz z Gorzyc Wielkich pod Ostrowem – wielki czciciel św. Józefa.

On, tak jak i inni księża, od 1948 r. przybywał wielokrotnie do kaliskiego Świętego Józefa, by dziękować za życie i modlić się o przyszłość Ojczyzny.

Dzisiaj po siedemdziesięciu latach od wyzwolenia obozu, uczestnicy Pielgrzymki Motocyklistów umówili się ze mną, że za pięć lat spróbujemy spotkać się w Kaliszu ponownie na modlitwie podczas ich europejskiego zjazdu przygotowywanego dla upamiętnienia 75. lecia wyzwolenia obozów koncentracyjnych na naszym kontynencie.

Ks. Sławomir Kęszka

Prezentacja Powerpoint (23MB) – link ( 2-OCALILI ŻYCIE DZIĘKI.ppt)